„Największą chorobą naszych czasów nie jest trąd czy gruźlica, lecz raczej doświadczenie tego, że się jest niechcianym, porzuconym, zdradzonym przez wszystkich. Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia, okrutna obojętność wobec bliźniego, który wyrzucony został przez margines życia wskutek wyzysku, nędzy, choroby” św. Matka Teresa z Kalkuty
XXX Światowy Dzień Chorego w naszej parafii
W piątek, 11 lutego, w dzień wspomnienia Matki Bożej z Lourdes, obchodziliśmy w naszej parafii XXX Światowy Dzień Chorego. Z inicjatywy ks. proboszcza Pawła Zalewskiego – Diecezjalnego Duszpasterza Osób Chorych i Niepełnosprawnych gościli u nas księża: ks. Kamil Jakubowski – wikariusz parafii św. Maksymiliana w Koninie oraz ks. Bartłomiej Pyka – wikariusz parafii św. Bartłomieja w Koninie oraz kapelan Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie. Centralnym punktem obchodów była msza św. odprawiona w intencji chorych i cierpiących z całej diecezji włocławskiej oraz osób podejmujących codzienną opiekę nad chorymi. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. Kamil Jakubowski, który wygłosił również homilię.
Ksiądz Kamil zwrócił uwagę na powszechną w dzisiejszych czasach chorobę, która dotyka bardzo wielu z nas, mianowicie na obojętność – wobec innych, ale również wobec nas. Papież Franciszek tematem orędzia na tegoroczny Dzień Chorego uczynił słowa: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny (Łk 6, 36). Trwając na drodze miłosierdzia przy tych, którzy cierpią”. Jak zauważył Ojciec Święty „nawet wtedy, gdy nie można wyleczyć, zawsze można otoczyć opieką, zawsze można pocieszyć, zawsze można sprawić, by pacjent poczuł bliskość, która świadczy o zainteresowaniu osobą bardziej niż jej chorobą".
Ksiądz Kamil zwrócił również uwagę na rolę duszpasterzy, rolę duchowego wsparcia, które jest potrzebne człowiekowi choremu, rolę, którą w orędziu papież bardzo mocno podkreśla. Dlatego nie można pominąć wysłuchania człowieka, jego historii, lęków, obaw, ponieważ bycie z osobą chorą jest jak bycie z Jezusem, może być również naszym uzdrowieniem.
Po homilii nastąpił obrzęd sakramentu namaszczenia chorych, przeznaczony do umocnienia osób dotkniętych chorobą, przynoszący ulgę w cierpieniu, a niekiedy przywrócenie zdrowia. Sakramentu namaszczenia chorych nie należy się bać, ponieważ prowadzi on do uzdrowienia, a nie do śmierci. Przyjmując ten sakrament dbamy o własne zbawienie, o życie wieczne.
Na zakończenie mszy św. ks. Bartłomiej Pyka poprowadził nabożeństwo, podczas którego adorowaliśmy Pana Jezusa, zakończone indywidulanym błogosławieństwem monstrancją skrywającą Najświętszy Sakrament, by każdy z obecnych mógł dostąpić bezpośredniej bliskości Pana Jezusa (błogosławieństwo lourdzkie).
Niech Apostolstwo Chorych stanie się dla nas okazją do odnowienia życia duchowego, nieśmy chorym i cierpiącym otuchę, nadzieję i konkretną pomoc. Starajmy się, aby nikt nie został pozostawiony sam sobie, aby nikt nie czuł się wykluczony lub opuszczony, gdyż jak powiedział papież Benedykt XVI „społeczeństwo, które nie jest w stanie zaakceptować cierpiących ani im pomóc (…), jest społeczeństwem okrutnym i nieludzkim”.
G.K.
