Dzisiejszy dzień był ostatnim etapem naszej niezwykłej pielgrzymiej drogi przez Maroko. Choć nasze serca powoli szykują się już do powrotu do domów, a nocą czeka nas lot do Polski, to do samego końca Pan Bóg pozwalał nam dotykać piękna, historii i żywego Kościoła w tym afrykańskim kraju.
Nasze dzisiejsze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od wydarzenia najważniejszego – Mszy Świętej, którą sprawowaliśmy w katolickim Kościele Świętych Męczenników w Marrakeszu. Świątynia ta stoi w sąsiedztwie meczetu, będąc pięknym i cichym znakiem dialogu oraz powszechności Kościoła.
Wielką radością i darem była dla nas obecność naszego rodaka, Franciszkanina – Ojca Symeona, który posługuje w Maroku już od wielu lat. Ojciec Symeon modlił się z nami, skierował do nas słowo i podzielił się przejmującym świadectwem swojej codziennej, franciszkańskiej misji w tym miejscu.
Unaocznieniem bogatej historii Marrakeszu były kolejne punkty naszego dzisiejszego dnia. Odwiedziliśmy Nekropolię Sadytów – XVI-wieczny, monumentalny kompleks grobowców sułtańskich, który przez stulecia pozostawał ukryty przed światem, zachwycając dziś misterną architekturą.
Następnie przeszliśmy przez Mellah – dawną dzielnicę żydowską, która urzekła nas swoją wyjątkową ciszą, spokojem i zupełnie innym klimatem niż gwarne suki medyny.
Ostatnim akcentem w Marrakeszu był zachwycający Pałac Bahia z XIX wieku, którego nazwa oznacza „Wspaniały” – i rzeczywiście, bogactwo mozaik, cedrowych sufitów i zielonych dziedzińców w pełni to potwierdza.
Teraz, gdy piszę te słowa, jedziemy już autokarem w kierunku Casablanki. Za oknami rozciągają się przed nami rozległe, afrykańskie przestrzenie – falujące równiny, gaje oliwne i plantacje kaktusów.
To idealny czas na ciszę, modlitwę i wewnętrzne podsumowanie wszystkich darów, jakie otrzymaliśmy w tych dniach od Boga.
Dziękujemy, że byliście z nami duchowo!
Prosimy o modlitwę za bezpieczny lot do Ojczyzny, a my zabieramy Wasze intencje w naszych sercach do domów.
Św. Karolu de Foucauld – módl się za nami!
